Bliskie mi Osoby wiedzą, że jestem fanatykiem Czarnobyla oraz wszelkiej innej maści przypadków z promieniowaniem w roli głównej. Odsyłam z wielką chęcią do wpisu o książce “Plutopia”
Gdy dowiedziałem się o tym, że HBO wypuściło mini-serię o Czarnobylu, byłem enigmatycznie ucieszony (tak, z nad wyraz wielką premedytacją, tudzież specjalnie używam tutaj tego zwrotu) z faktu, że będę mógł zobaczyć ekranizację wydarzeń tego feralnego kwietniowego dnia. Oczekiwania były niewielkie, ot nie chciałem się nastawiać na efekt pracy ludzi odpowiedzialnych za produkcję - jakie było moje (pozytywne!) zdziwienie, gdy od pierwszych minut spędzonych przed ekranem napięcie oraz świat przedstawiony dosłownie ‘wylewał się’ z ekranu.
Dzieło Craiga Mazina jest obrazem bardzo mocno przekonującym,
od pierwszych minut zbudowane napięcie sprawiło na mnie ogromne wrażenie. Przywiązanie do detali oraz wierność materiału źródłowego przekonuje tak bardzo, jakbyśmy dosłownie cofnęli się w czasie do połowy lat 80 (wtenczas jeszcze) ZSRR. Piorunująco dobry był fakt odwzorowania samego wypadku jak i losów bohaterów, czy to głównych, czy postaci pobocznych które jednak w moim mniemaniu były tak samo ważne jak przestawione perypetie głównych postaci. Oczywiście, z purystami można by było porozmawiać, iż niektóre rzeczy nie były przedstawione w faktycznej formie.
Nie mniej jednak, całość ogląda się tak dobrze, że wszystkie odcinki zobaczyłem jeden po drugim.
Gra aktorska, oddanie wierności do materiału źródłowego oraz przekazane emocje na ekranie “robią robotę”
Na szczególną uwagę moim zdaniem zasługuje scena “otwarcia drzwi” do reaktora w celu zobaczenia “w jakim stanie jest rdzeń” czy też scena na dachu z oględzin (nie wspominając już o “Bio-Robotach”)
Seria dostępna jest na platformie HBO Max, jeśli do tej pory nie mieliście okazji jej zobaczyć, serdecznie polecam nadrobić zaległości! Obraz wart zobaczenia, warty więcej niż słowa przelane na ten elektroniczny papier z mojej strony. Jest to jedna z tych produkcji, dla których warto wykupić ten miesiąc dostępu do HBO Max, aby chociaż zobaczyć “Chernobyl”. Obraz tak wybitny moim zdaniem, że słowa nie są w stanie podkreślić kunsztu oraz wyrafinowania całościowego tej produkcji.
Oczywiście, zdaję sobie sprawę że w swoim osądzie mogę być nie do końca obiektywny, jednakże hej! przekazuję swoje szczere oraz prawdziwe odczucia, nawet do Kogoś kto jest czy też nie jest pasjonatem tych zagadnień, serdecznie polecam zobaczenie tego fantastycznego obrazu.

Wisienką na torcie były komentarze znalezione na YouTube, czy możemy spodziewać się drugiego sezonu. Dla dobra całego świata oraz ludzkości, miejmy nadzieję że nigdy do tego nie dojdzie.