Gdy zabierałem się za oglądanie tego dzieła miałem bardzo mieszane uczucia w swojej głowie, czy film z Hugh Grantem w roli złoczyńcy obroni się sam sobą, przecież aktor znany jest dość mocno z komedii romantycznych… Jakie było moje (pozytywne!) zdziwienie gdy Grant pokazał kunszt aktorski - gdzie spokojnym głosem, gestami oraz mimiką ciała wprowadził nastrój który zbudował odpowiednie napięcie, ale - zacznijmy od początku.
Czym może skutkować miła wizyta u starszego pana, który wierzy w Boga, ale jednocześnie ma w piwnicy labirynt z gierkami na życie i śmierć?
Dwie młode mormońskie misjonarki wpadną prosto w jego pułapkę.
Heretic jest dowodem na to, że nie potrzebujesz wielkiego budżetu czy setek lokacji ani efektów specjalnych by stworzyć film, który wbija w fotel i zmusza do zastanowienia, w co do cholery wierzysz.
Reżyser Scott Beck i Bryan Woods powracają z prostym, aczkolwiek diabolicznie skutecznym thrillerem psychologicznym, który jest grą w kotka i myszkę, gdzie zasady ustala kot.
Cała akcja rozgrywa się w jednym, eleganckim, choć lekko zatęchłym domu. W domu, który staje się więzieniem, a jego wnętrze małym “polem minowym”. Estetyka jest z początku łagodna, niemal kojąca, ale szybko staje się opresyjna. Każde drzwi, każdy korytarz, każdy mebel jest, albo może być elementem układanki.
Film nie polega na koncepcji “gore”. Polega na inżynierii strachu.
Głównym narzędziem tortur jest umysł. Pan Reed (Hugh Grant), ten stary, uprzejmy drań jest niczym “delikatny” Jigsaw z manierami angielskiego dżentelmena. Nie używa “piły”. Używa religii, logiki i psychologicznych gierek. Jego pułapki są personalizowane, zaprojektowane tak by łamać wiarę, a dopiero potem ciała, niczym test duchowości jego ofiar.
Hugh Grant doskonale odnalazł się w roli złoczyńcy!
Zapomnijcie o Hugh Grancie z komedii romantycznych. Ten Hugh Grant uśmiecha się, mówi cicho i ma w oczach obłęd. Jego postać: Pan Reed jest intelektualnym sadystą. Jest wręcz wytrawnym manipulatorem, który bawi się młodymi, naiwnymi misjonarkami (Chloe East i Sophie Thatcher). On nie chce ich zabić od razu. On chce udowodnić im, że ich wiara jest pusta, a ich przekonania są fałszywe.
Cała dynamika między bohaterkami a gospodarzem to szachy psychologiczne. Reed zmusza je do podejmowania wyborów, które są moralnie i fizycznie destrukcyjne. Muszą wybrać jedne drzwi: Jedna droga prowadzi do wolności, druga… do czegoś znacznie gorszego. (A być może to tylko złudzenie wyboru?)
To film o tym, że czasami najtrudniejszym wyborem nie jest walka o życie, ale walka o to, w co wierzysz.
Heretic to intensywny, klaustrofobiczny thriller który trzyma w napięciu od pierwszej minuty. Obraz który potrafi stworzyć atmosferę zagrożenia za pomocą prostego zestawu: troje ludzi i jeden dom, temat wiary i jej próba.
Film z Hugh Grantem w absolutnie przerażającej, lecz magnetyzującej formie to jest jeden z bardziej inteligentnych horrorów psychologicznych ostatnich lat.

Nie ufaj nikomu.